Mój Mały kupił mi modelinę, bo chciałam sobie polepić zainspirowana guzikami u AgnieszkiK hand made by mama. Myślałam, że zrobię sobie kwiatka, ale coś mi nie szło, więc postanowiłam, że zacznę od czegoś łatwego i ulepiłam biedronki :). Wyszły takie pocieszne - zezowate :). I coś mi tak wpadło do głowy, że zrobię kubek z biedronkami. Postanowiłam upolować gdzieś zwykłe białe kubki i marker do porcelany w kolorze zielonym do zrobienia trawy.
Kubki dorwałam w Nanu-Nana po 5 zł, w ostatniej chwili z koleżanką zobaczyłyśmy je w kartonie przy naszych stopach - symptomatyczne, że człowiek rzadko patrzy bardzo wysoko, ale i bardzo nisko :). Idealne! W Empiku chciałam kupić marker, ale nie było tego koloru, załamka! Ale pomyślałam, że może farbki do porcelany... i akurat był taki kolor spring green w słoiczku, nawet taniej. I to był strzał w dziesiątkę! Trawa pędzelkiem wyszła idealnie, markerem na pewno by tak dobrze nie poszło.
No i wypiekłam resztę biedronek i klejem na gorąco dokleiłam do kubka - czy to się sprawdzi w myciu? Pewnie nie, ale co mi tam! Zawsze sobie mogę dokleić :D, a kubki są ekstra! Takie wiosenne, zupełnie na czasie ;).
Puszczam za to do Was duże, jesienne oko!
![]() |
| Farbka w akcji |
![]() |
| Armia zezowatych biedronek |
![]() |
| Biedronka na celowniku |
![]() |
| I stało się - obsiadły! |
Z pozdrowieniami,
Cath





