Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduszka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 marca 2013

Jak uszyć poduszkę z kokardami?

Wrzucam dzisiaj mój tutorial Jak uszyć poduszkę z kokardami?


Co będzie nam potrzebne:
- materiał na poduszkę;
- materiał na kokardę;
- nici w dopasowanym kolorze;
- maszyna do szycia, nożyce, mydełko, miarka.

Krok 1.
Moja poduszka ma wymiary 35x35 cm, więc wymiar na przód wezmę większy o 1 cm z każdej strony. Wykrój poduszki będzie się składał z 3 części. Pierwsza część – przód – wymiar 37x37 cm, druga część to dwa kawałki tyłu, gdzie musimy wziąć zapas na wszycie, na zakładkę i na podłożenie. Ja wzięłam dwa kawałki o wymiarach: 37x15 i 37x34. Taki wymiar spokojnie pozwoli na  swobodne podłożenie zakładki. 



Krok 2.
Wycinamy teraz paski na kokardę. Wycięłam 2 paski o wymiarach 8x40 cm i 2 paski 8x34 cm. Dlaczego tak? Przy wiązaniu kokard tym dłuższym paskiem oplatamy kokardę i wtedy po zawiązaniu paski są równe – nie wiem czy to jest jasne ;) 



Krok 3.
Przeprasowujemy dwa kawałki tyłu do podłożenia – jak na zdjęciu. Szyjemy ściegiem prostym.


Krok 4.
Zaprasowujemy paski na kokardy, najpierw krótsze boki, a następnie długie na 4 – jak na zdjęciu. Obszywamy paski ściegiem prostym naokoło.


Krok 5.
Składamy dwie części tyłu poduszki tak, aby osiągnęły wymiar 37x37 cm, i w tym momencie dopasowujemy ułożenie pasków kokardowych, przypinamy je szpilkami i doszywamy na krzyż.





Krok 6.
Spinamy przód i tył poduszki szpilkami, szyjemy ściegiem prostym. Obrębiamy.


Krok 7.
Wywracamy na prawą stronę i wypychamy rogi.


Krok 8.
Ja ozdobiłam przód mojej poduszki wydzierganym wcześniej na szydełku kwadratem. Doszyłam go ręcznie.  Niech będzie to pewnego rodzaju inspiracja. Kokardy zawiązujemy równiutko i wychodzi nam taka sprawa:




 Mimo energii włożonej w szydełkowanie, nie mogę się zdecydować  - przód czy tył? ;)



Pozdrawiam i zachęcam do spróbowania :)





apartamenty poznań

sobota, 9 marca 2013

Trochę pokazuję, trochę się chwalę...

Witajcie Kochane!

Udało mi się dzisiaj niespodziewanie skończyć poduszkę z dzierganym przodem. Przód wydziergałam już jakiś czas temu, ale szyć się nie chciało. Ale akurat czas zbiegł się z moim nowym artykułem-tutorialem dla jakuszyc.pl - Jak uszyć poduszkę zapinaną na kokardy? Tutorial już niedługo się pojawi, a teraz pokazuję już efekt.

szydełkowa poduszka


Nie byłabym sobą, gdybym się nie pochwaliła. Ale chwalę się, bo naprawdę się cieszę. Kupiłam w piątek włóczki. Pierwsza to Red Heart Baby w kolorze róż-fiolet-błękit-biel. Ta włóczka jest ze specjalnym przeznaczeniem na rożek niemowlęcy, który jeszcze uszyję ;). Włóczka jest ekstra - niesamowicie milutka i mięciutka w dotyku. Motki 50 g, na razie kupiłam dwa.

Druga włóczka to różowa, bawełniana Sonata z połyskiem, motek 100 g, z tego będę robiła sobie chustę :).


włóczka red heart baby


 I następna rzecz. Wyczaiłam taki oto koszyk w dobrej cenie, idealny na moje pastelowe włóczki. Czuję się wyjątkowo jak dziergam z tym koszykiem :) może mnie rozumiecie, że takie gadżety działają na efektywność pracy ;) w towarzystwie bukietu, który dostałam na Dzień Kobiet, mój ideał :)


kosz wiklinowy


Pozdrawiam baardzo ciepło!




agroturystyka wielkopolskie

wtorek, 11 grudnia 2012

Sowie klimaty

Przynoszę dzisiaj parę njusów :)

Jakoś tak się złożyło, że udało mi się podłączyć do grona redaktorek portalu szyciowego JakUszyć.pl -- tutaj macie dowód :D

A chwalę się tym z powodu publikacji moich pierwszych wypocin tamże -- tutaj macie kolejny dowód :D

Zmajstrowałam błękitne poduszki specjalnie do tego artykułu. Plan następnych tekstów mam już na cały miesiąc, także zapraszam :)

Ale do pokazania Wam mam też coś nowego - sowie poduszki, inspirowane serwetką, z której wykonałam bombki w poprzednim poście. Aplikacje naszyte na białym, bawełnianym materiale. Zrobiłam je na kiermasz, który odbędzie się podczas Nadodrze Masakrytycznie we Wrocławiu, moje rzeczy do kupienia na stoisku panato.org pod tym linkiem też info o samym wydarzeniu.

Oto sowy:










Pozdrawiam :)

dachy puławy

sobota, 3 listopada 2012

Po świętach, wracamy do świata żywych

Wróciłam i dzisiaj byłam na II DJWC, czyli dolnośląskich warsztatach craftowych. Wróciłam usatysfakcjonowana, bo jako typowy konsumpcjonista skupiłam się na obkupywaniu się :D. Jestem zadowolona, bo udało mi się kupić w przystępnej cenie rzeczy, które zaprezentuję jutro. Tak jak planowałam, udało się kupić trochę sznurków do sutaszu, dwa kolory filcu z przydasiów (ten, kto wymyślił przydasie niech żyje, niech żyje!), i papierki do scrap'u świąteczne :). Czyli rzeczy, których chcę spróbować, a jeszcze nie miałam okazji.

A dzisiaj skromna bransoletka, zrobiłam sama dla siebie ;). W ulubionej kolorystyce różowej :D.

Daję głowę, że ta bransoletka oddaje kolorystykę różowej soli himalajskiej i perskiej soli niebieskiej z Iranu :D, dlatego zgłaszam ją na wyzwanie Kreatywnego Kufra - Słony, oto dowody:




Sól, jaka jest, każdy widzi

To teraz niech porówna!


I jeszcze kilka ciekawszych rzeczy. Ubrałam poduszki w swetry - tak po prostu :). Zawsze to jakieś urozmaicenie.

Sssweter!

Obraził się i ręce założył - teraz tak siedzi cały czas

A tutaj dowód na to, że nie próżnuję, robię poszewkę na okrągłą poduszkę na szydełku, mam już 30 cm średnicy! A potrzebuję 36-7, to jeszcze troszku trza :).


Wyszło szydło z worka i za szybko tam nie wróci...

W ostatnim słowie posta, witam nowych obserwatorów :) i dziękuję za komentarze!

Wasza,


architekci poznań

wtorek, 16 października 2012

Podusie w stylu alladyńskim, a na deser szafeczka

Ostatnio mam zupełnie niewiele czasu... Zupełnie! Ale coś tam mam w zanadrzu :). Poduszeczki, które kojarzą mi się z takim bajkowym, sułtańsko-alladyńskim stylem :). Materiał czarny, wiskoza, z drobnym wzorem.
Uszyłam 4 standardowe jaśki o wymiarze 40x40 cm, wszyłam zameczki od góry. W rogach wszyłam frędzle, które zrobiłam z takiej taśmy pasmanteryjnej z frędzelkami. Kawałki tej taśmy (długości 16 cm) posmarowałam klejem i zwinęłam w stożki, złapałam klamerką do prania, żeby klej dobrze związał - zwykły magik. Na koniec główki frędzli obwiązałam czarną muliną, żeby było trwalsze i ładniej wyglądało. Zwykłe, stare guziki obwinęłam czarną satyną i wszyłam na środku poduszki. I tak to wygląda :). Są eleganckie i materiał jest miły w dotyku.


Podusie na futrze.


 A tutaj coś jeszcze, żeby nie było, że jestem leniwa i nic nie robię :). Tę szafeczkę zrobiłam już jakiś czas temu, niestety nie mam zdjęcia jak wyglądała wcześniej, mogę tylko opisać, że była jasnobrązowa i był to taki standardowy komunistyczny mebel ze sklejki, z takimi drewnianymi koreczkami w miejsce rączek. Może kojarzycie?
Delikatnie zeszlifowałam lakier, żeby nie zedrzeć warstwy forniru na sklejce, zabejcowałam na ciemny brąz, polakierowałam na połysk, założyłam nowe rączki w kolorze starego złota. Zupełnie inny mebel!



A i jeszcze ważna dla mnie sprawa :). Zapraszam serdecznie do mojego wyzwania w Szufladzie :)




Z pozdrowieniami,
Cath


architekci poznań

wtorek, 9 października 2012

Wygrzebane na strychu...

Dzisiaj mój pierwszy komplecik, który poddałam renowacji. Było to już jakiś czas temu - potem powstał stolik, który prezentowałam tutaj. Powstały dwa nowe stołki, dwa krzesełka i stolik pod laptopa. Uszyłam do tego cztery okrągłe poduchy, dwie na stołki ze sznurkami do wiązania i dwie luzem na krzesełka. Do tego jest stolik, do którego musiałam zrobić szufladę.

Tak to wyglądało na początku. Nogi od stołka oszlifowałam papierem ściernym, z krzesełka zeskrobałam farbę przy pomocy opalarki, wyszlifowałam ściernym i szlifierką kątową. Siedzisko było do niczego, więc musiało powstać nowe, z grubej sklejki, wycięte w kształcie koła.



Tak wyglądały etapy prac, z grubej gąbki wycięłam koła i uszyłam na nie pokrowce z turkusowego materiału z domieszką stretch'u. Nogi pomalowałam czarną farbą w spray'u z połyskiem:





Są dwa, ale znalazłam ostatnio jeszcze jedne "nóżki", więc coś może powstanie, ale chyba już w innym stylu.


A to już krzesełko (są takie dwa) i stolik z szufladą mojego autorstwa ;). Stolik na nogach ma liczne pogryzienia korników, ale mnie osobiście to się podoba, nadaje charakteru. Całość utrzymana w ciemnym brązie.


To już chyba na tyle :). Dziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny - to niezwykle budujące :)


biura projektowe poznań

sobota, 22 września 2012

Jak uszyć poduszkę?

Ostatnio żyję w poduszkowym rytmie, więc pomyślałam, że pokażę Wam jak bardzo prosto uszyć poszewkę na poduszkę, a że akurat mam kilka zdjęć z procesu powstawania poduszki, to je tutaj pokażę.

Wymiary mojej poduszki to 35x35 cm, więc na poszewkę potrzebuję trzech kawałków materiału o wymiarach:

37x37 cm, 37x12 cm, 37x30 cm.

Zapas zostawiam na wszycie i na zakładkę z tyłu poduchy. Nie lubię szyć poduszek z jednego kawałka, więc pokazuję jak porządnie zrobić to z 3 osobnych kawałków, żeby każdy bok miał po równo szycia :)

Po wycięciu kawałków materiału, każdy obrębiamy ściegiem zygzakowym lub, jak ktoś ma, to overlockiem.  Następnie zaprasowujemy końce dwóch mniejszych kawałków - w tym miejscu będzie wejście na poduchę. Przeszywamy to, co zaprasowaliśmy, ściegiem prostym. Przykładamy do siebie kawałki materiału tak jak widać to na drugim zestawie zdjęć, prawą stroną do środka. Zakładamy zakładki na siebie, spinamy szpileczkami, aby nam się nie rozsuwały i przeszywamy całą poduchę na około ściegiem prostym. W miejscach łączenia zakładki dobrze jest przeszyć materiał dwa razy, aby mocno się trzymał.


 Przewlekamy poszewkę na drugą stronę, wypychamy rogi nożyczkami i poducha gotowa! Ja do mojej poduszki doszyłam wstążeczki, które zawiązane tworzą jej zamknięcie, ale można doszyć guziki :), albo zrobić większą zakładkę i po kłopocie :).


piątek, 21 września 2012

Lavender dream, czyli mój lawendowy sen...

Dzisiaj w roli głównej zapowiadana lawendowa poduszka uszyta z zasłony, którą upolowałam ostatnio w second handzie. Z zasłony uszyłam poszewkę na dużą poduszkę, zapinaną z tyłu na dwie wstążki i poszewkę na małą poduchę z kokardą, prezentuję ją na poniższych zdjęciach. Poducha jest zapinana z tyłu na trzy małe wstążeczki, zapięcie jest pionowe. Podoba mi się ta poducha. Razem komplet bardzo pięknie wygląda, jest idealnie fioletowy :). Wykorzystałam materiał z zasłony co do centymetra, niech świadczy o tym ta oto maleńka kokardka, którą zrobiłam z ostatniego kawałka materiału :).

Przedstawiam też dzisiaj dodatkowo naszego małego chomika dżungarskiego, który jest z nami od roku :). Na początku był tyci malutki, bo dopiero co urodzony, dzisiaj to już wielki i niezwykle silny chomal :).



























Chomik wcina orzecha na naszych posesyjnych notatkach :)

Podziel się linkiem!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...