wtorek, 25 września 2012

Lawendowa aura


Dzisiaj długo szykowane i długo oczekiwane woreczki wypełnione kwiatem i zapachem lawendy, po same brzegi... Ten zapach cały czas towarzyszy mi, gdy piszę ten post. Jest niesamowity, odurzający, można dla niego stracić głowę :).

Zamieszczam dużo zdjęć, od początku tworzenia, aż po efekt końcowy.

Najpierw zaprojektowałam proste etykiety do woreczków z nazwą mojego bloga. Wydrukowałam je na sztywnym papierze z fakturą, następnie wycięłam całe 135 etykietek :). Uszyłam małe woreczki z szarego płótna, szyłam oczywiście lawendową nicią, jakże by inaczej :). Ozdobiłam każdy woreczek obrazkiem z motywem lawendy, metodą decoupage na tkaninie. W każdy woreczek wciągnęłam cieniutką lawendową tasiemkę. Zwieńczeniem dzieła było wsypanie suszu lawendowego do woreczków, zamknięcie i zrobienie zdjęć.

To pierwszy rok kiedy mamy zbiory lawendy. Kiedy na wiosnę tego roku krzaczki były sadzone, nikt nie spodziewał się, że lawenda tak pięknie i bogato zakwitnie. W przyszłym roku planujemy zwielokrotnić nasze plony :).

Lawendowe woreczki zgłaszam na wyzwanie Szufladowe "Koniec lata ziołami pachnący" 









11 komentarzy:

  1. Piękne i na pewno niesamowicie pachną ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, pachną rzeczywiście obłędnie :)

      Usuń
  2. Urzekająca jest ta lawenda i te woreczki ! cudne i juz czuję ich zapach , oj przydało by sie kilka , pozdrawiam i dziękuje za odwiedzinki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama żałuję, że mam w tym roku tylko tyle i wszystkie idą na kiermasz, nawet nie wiem czy mi 1 zostanie :(

      Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)

      Usuń
  3. Piękne. Urzekają prostotą. Szkoda tylko, że zapachu nie można poczuć. Musi pachnieć niesamowicie. Podziwiam pracowitość i gratuluję efektu :-) Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję za komentarz :)

      Usuń
  4. świetnie wyszły! zwłaszcza z etykietką !!!extra ! a ja w tym roku miałam mizerne zbiory lawendy ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) u mnie zależy od odmiany, zwykła angustifolia tak dosyć słabo kwitła, a Hidcote po prostu cudownie! Dlatego rozmnażam ją na przyszły rok ;)

      Usuń
  5. Ale cudeńka !!
    Uwielbiam lawendę :)

    Pozdrawiam
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale ich dużo! I wszystkie tymi ręcami? Jestem pod wrażeniem, bo każdy to małe indywiduum :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :)

Podziel się linkiem!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...